ciemno kiedy chodzę spać i kiedy wstaję, rankiem rozmywam się we mgle, wieczorami wtapiam w ciemność, nie,
nie mam sobie nic do powiedzenia; współgram ze światłem, niekiedy je omijam, a w nocy zapalam w domu wszystkie
światła; kiedy gasną, staram się odszukać stopione z tłem kontury pomieszczeń. zewnętrzna harmonia i wewnętrzna
dysharmonia zarazem: więc nie mam sobie nic do powiedzenia (chaos) , nawet monologi, nawet wewnętrzne, ogranicza wzorzec
i krój. próbuję choćby nawlec igłę na nitkę, ale ręce mi się trzęsą.
nie mam sobie nic do powiedzenia; współgram ze światłem, niekiedy je omijam, a w nocy zapalam w domu wszystkie
światła; kiedy gasną, staram się odszukać stopione z tłem kontury pomieszczeń. zewnętrzna harmonia i wewnętrzna
dysharmonia zarazem: więc nie mam sobie nic do powiedzenia (chaos) , nawet monologi, nawet wewnętrzne, ogranicza wzorzec
i krój. próbuję choćby nawlec igłę na nitkę, ale ręce mi się trzęsą.
tylko w tamtym pomieszczeniu zawsze pali się światło. to niepokojące.
starless and bible black
post scriptum: każdy komentarz mile widziany, niezależnie od objętości.



























